W poszukiwaniu informacji na temat transpłciowości

Zmiana imienia

anonymous tourists showing us passports on street on sunny day

Drogi pamiętniczku, przepraszam, że Cię zaniedbałam 🙂

Nie było mnie tutaj przez jakiś czas, jednak miałam autentyczne urwanie głowy. Wzloty i upadki dały o Sobie znać brakiem czasu i starałam się maksymalnie skupić na Sobie. Przejdę jednak do sedna wpisu – postanowiłam usunąć drugie imię – małymi krokami do celu . Czułam silne podekscytowanie, że niebawem pożegnam się ze starym imieniem, jednocześnie odczuwałam lekkie poczucie straty. Nie chcę żeby już zwracano się do mnie nowym imieniem, ponieważ nie czuję się jeszcze gotowa. Obiecałam Sobie i tak też zakomunikowałam znajomym, że dopiero po operacji twarzy, gdy będę się czuła wizualnie pewniej, przejdziemy do zmiany imienia. No ale to dopiero usunięcie drugiego imienia, więc jak tylko będzie już po rozprawie to wtedy wystarczy zmienić pierwsze i problem z głowy.

Udałam się więc do urzędu miasta i spytałam w informacji gdzie mogę się udać w sprawie zmiany lub usunięcia imienia. Wskazano mi odpowiedni wydział i ruszyłam w drogę. Ubrana w jeansy i bluzę z kapturem, oraz maseczkę podeszłam do okienka i zakomunikowałam w jakim tutaj jestem celu. Pani była ewidentnie w nienajlepszym nastroju, więc nie dała mi formularza, tylko spytała o powód. Przygotowałam się wcześniej i sprawdziłam z jakiego powodu można usunąć drugie imię. Wystarczy, że się go nie używa, więc jej to powiedziałam. Jakaś taka obrażona dała mi formularz i kazała wypełnić, a także iść wnieść opłatę . Na formularzu nie było opcji usunięcia drugiego imienia, tylko zmiana pierwszego. Zrobiło mi się gorąco i podjęłam naglą decyzję – zmienię Sobie pierwsze imię i usunę drugie za jednym zamachem. Skoro formularz na to pozwala to idę dzisiaj na całość. Napisałam w uwagach, że przechodzę tranzycję płciową i oddałam formularz.

Bardzo niezadowolona Pani burknęła spoglądając na mnie spod byka, że to nie przejdzie u Pani Kierownik i zakomunikowała – proszę o jakieś konkretne uzasadnienie.

(Że co?! Dla mnie to było najkonkretniejsze uzasadnienie na świecie i właściwie to jedyne) Mimo wszystko nie dałam się zbić z tropu i spytałam więc grzecznie – to może mi Pani podpowie jakie jest konkretne uzasadnienie w takiej sytuacji?

– To Pan powienien wiedzieć …

– W porządku – odparłam spokojnie, – To Ja poproszę z Panią kierownik w takim razie

– Nie ma jej, będzie w czwartek w przyszłym tygodniu

-Dobrze, to Ja napiszę na odwrocie strony swoje uzasadnienie

Zauważyłam, że zrobiła się kolejka. Pani dodała – proszę w uzasadnieniu dodać dlaczego akurat takie imię, jeśli chodzi o te imię unisex.

Nie chciałam nawet myśleć o tym, że pewnie ludzie z kolejki zastanawiają się o co biega. Po prostu uznałam, że i tak mam maseczkę , nie znam nikogo z nich, mają swoje sprawy i po prostu chcą je załatwić, ewentualnie będą się dziwnie przyglądać. Mimo wszystko ogarnęło mnie zdenerwowanie ponieważ jakie ma być uzasadnienie dla wybranego imienia? Bo ładnie brzmi? Dlaczego rodzice nadają dziecku imię Małgosia? Bo im się po prostu podoba 😀 gdyby kazano komuś w urzędzie uzasadnić dlaczego córka ma się nazywać akurat Małgosia, a nie Kasia to co mogliby odpowiedzieć? No nie powiem – zdębiałam trochę.

Wzięłam się jednak za uzasadnienie i wyglądało mniej więcej w taki sposób

Jestem w trakcie tranzycji płciowej, gdyż trzech lekarzy różnych specjalizacji – Psycholog, Psychiatra, oraz Seksuolog, zgodnie stwierdzili, że Jestem osobą transseksualną/transpłciową i należy rozpoacząć terapię hormonalną w celu korekty płci z m/k . Przeszłam wszystkie potrzebne badania – dna oka, siodełka tureckiego, szereg testów z pytaniami, obrazkami i rysunkami. Od roku Jestem na terapii hormonalnej. W związku z tym, zmienia się moja sylwetka, rysy twarzy, nastąpił rozwój piersi, oraz zauważalne są w moim wyglądzie zmiany z tym związane. Moje obecne imię jest nieadekwatne do mojej osoby i utrudnia mi funkcjonowanie w społeczeństwie. Dlatego też zwracam się z prośbą o usunięcie drugiego imienia i zmianę pierwszego na te, które zostało podane w formularzu. Imię to zostało wybrane przeze mnie, ponieważ mi się podoba i będzie moim imieniem widniejącym w dokumentach, oraz będzie używane w moim środowisku, oraz codziennym życiu społecznym.

Oddałam i poprosiłam o przeczytanie. Pani nie odpowiedziała słowem , tylko się lekko uśmiechnęła, zrobiła się jakby milsza i podziękowała. Dodała również, że decyzja może trwać kilka tygodni. No cóż – spodziewałam się.

Trzy dni później otrzymałam telefon, że otrzymuję pozytywną decyzję w związku ze zmianą imienia i czy chciałabym ją odebrać osobiście, czy życzę Sobie, aby została wysłana pocztą. Odpowiedziałam, że poproszę drogą pocztową i podałam adres. Mega się ucieszyłam 🙂 Nie sądziłam, że tak błyskawicznie się to potoczy i nawet nie będę musiała już tam jechać. Najwyraźniej woleli nie mieć na głowie popapranej trans, która będzie pisała odwołania, zrobi jakąś gównoburzę w mediach społecznościowych i zbojkotuje urząd.

Teraz tylko fotki do nowego dowodu i wymiana. Znalazłam apkę do ściągnięcia, gdzie przerabia zdjęcie na takie wymagane do dowodu. Idealnie – zrobiłam zdjęcie Sama, w rozpuszczonych włosach i z lekkim makijażem, zapłaciłam 19 zł za przerobienie go i jutro idę po wydruk. W przyszłym tygodniu zawiozę do urzędu i czekam na dowód. Spróbuję w urzędzie innego miasta. Może tak się da, nie wiem, ale sprawdzę.

Trochę z tym będzie roboty, bo trzeba będzie iść do banku, kasy chorych, powymieniać wszystkie karty, paszport itp. No i jakieś dokumenty jak przyjdą teraz do domu rodziców to będzie już na nich inne imię :D. Nie wiem jak to powiedzieć, no ale już za późno. Czasem lubię stawiać Siebie i świat przed faktem dokonanym i wtedy po prostu samo jakoś się układa. Moje życie, moje sprawy, moje imię 🙂 No i co najzabawniejsze – facet z którym się spotykałam zamiast Nadia , często mówił zdrobniale – Nadi. A jest to imię unisex 😀 Znajomi pogratulowali i stwierdzili, żebym po rozprawie Sobie zostawiła bo brzmi jak żeńskie, a poza tym pasuje do mnie i jest bardzo ładne 🙂

Kolejny krok do przodu. W styczniu operacja, którą przesunęłam, ale o tym w kolejnym wpisie.

7 thoughts on “Zmiana imienia

  1. „Nadi”? ładne 🙂 nawet bardziej mi się podoba niż „Nadia”, bo Nadia to już jednak trochę oklepane 😉 i faktycznie mnie to bardziej damsko brzmi niż unisex 😛

    1. Dziękuję bardzo ♥️ to samo powiedzieli moi kochani znajomi. Siostra z kolei się zdziwiła jak usłyszała, że to unisex. Powiedziała, że brzmi jak damskie, więc rzeczywiście jak pójdę wymienić ponownie dowód gdy będę już po rozprawie to mocno zastanowię się nad pozotawieniem tego imienia. W sumie już się przyzwyczajam 🙂

  2. Witaj fakt długo Cię nie było,jest super powrót i to się liczy. Nie mogę się zgodzi, że imię Nadia jest „oklepane” mi się bardzo podoba i jest dla osoby z mocnym charakterem a Ty jesteś taką osobą, więc pasuje do Ciebie. Pozdrawiam Misiek.

    1. Cześć Miśku. Dzięki serdeczne. W dokumenty jednak wrzucę Nadia, żeby było to „a” na końcu, jednak do tego czasu pewnie w pracy przyzwyczają się do Nadi. I jedna i druga wersja jest ok. Podobają mi się. A Ty jak zawsze z dobrymi słowami dla mnie. Przytulam mocno 🙂

  3. Cześć, pierwszy Twój wpis za mną. I już mogę napisać, że dobrze się Ciebie czyta. W zgrabny sposób potrafisz opowiedzieć przygody dnia codziennego. Ponadto z tekstu wybrzmiewa, że nie poddajesz się łatwo, co też jest super. Nie wiem jak jesteś odbierana przez otoczenie, ale może Idąc „po swoje” ludzie myślą „z nią nie ma co fikać, bo ona dokładnie wie czego chce i po co przyszła”:)
    I prawidłowo. Odważna kobieta jak ma jakiś cel, to po prostu po niego idzie, nie bierze jeńców i nie dyskutuje. Oczywiście argument i strategie zawsze musi mieć przygotowaną:)

    Ja również miałam sytuacje w których dosłownie musiałam zawalczyć w różnych instytucjach. Więc wiem jaka to walka.

    W każdym razie, urzędnicy, mimo częstego grymasu na twarzy, to w dalszym ciągu ludzie, tylko z taką twardą skorupą, którą trzeba przełamać. I myślę, że Twoja otwartość i szczerość była kluczem w tej sytuacji.

    Wybacz za długi wpis.

    Ps Nadi brzmi bardzo ładnie.

    1. Uwielbiam długie komentarze 🙂 . Wtedy wiem, że ktoś podziela moje zdanie lub w jakiś sposób utożsamia się z tym co piszę i być może jest sens prowadzenia tego bloga. Początkowo po prostu chciałam wyrzucić z Siebie emocje, jednak z czasem gdy okazało się, że faktycznie kilka osób podziękowało mi za to, że zostawiam jakieś wskazówki zdecydowałam, że będę kontynuowała. Sam fakt, ktoś dzięki mnie czuje, że nie jest Sam ze swoimi problemami i inni mają podobne, ale trzeba stawiać mi czoła, sprawia, że chce mi się walczyć 🙂 Dziękuję za miłe słowa.

      1. Walcz dziewczyno, bo walczysz nie tylko o siebie, ale i o innych. Twój blog w pewnym sensie jest drogowskazem dla ts. Więc tak, ma sens i po prostu jest potrzebny. Nigdy nie miej wątpliwości co do tego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *