W poszukiwaniu informacji na temat transpłciowości

Przeprowadzka

unpacked boxes in middle of room

Długo nad tym się nie zastanawiałam i doszłam do wniosku, że tranzycja w moim rodzinnym mieście byłaby niemożliwa, więc podjęłam decyzję o przeprowadzce.

Jeśli ktoś ma na tyle siły, aby zrobić to u Siebie – nie ma najmniejszego problemu. Ja jednak bardzo podziwiam tego typu odwagę. Pochodzę z niewielkiego miasteczka, gdzie nie miałabym życia. Nie należę do osób słabych, jednak spojrzenia sąsiadów, kolegów z osiedla, tej części rodziny, która nienawidziła mnie za inność itp byłaby dla mnie nie do zniesienia.

W nowym mieście – owszem, będą czekały na mnie różnego rodzaju wyzwania, jednak nikt mnie nie zna. Katowice znajdują się 50 km od mojego rodzinnego miasta, ale jest to dla mnie wystarczająco duża aglomeracja – przynajmniej na początek, aby zgubić się w tłumie. Życie płynie szybko, ludzie są zajęci swoimi sprawami, nikt nie patrzy się gdy idzie czarnoskóry chłopak, dziewczyna wyglądająca jak pakistanka, ktoś z kolorowymi włosami, lub po prostu człowiek wyglądający „dziwnie”, jeśli mowa o stereotypach mężczyzny czy kobiety.

Nikt nie lubi zmian, nowego otoczenia, czy podjęcia nowej pracy, jednak Ja się cieszę. Znalazłam piękne, malutkie mieszkanie z dużym balkonem, na drugim piętrze, gdzie już wyobrażam Sobie jak siedzę rano z kubkiem w dłoniach, a wieczorami „słucham” Katowic i rozmyślam nad sprawami dnia minionego, oraz tego nadchodzącego.

Dodatkowo mieszkam ( mam już klucze) w ścisłym centrum, więc po zabiegach będę miała blisko do sklepów, jedzenia na wynos( gdy będę zbyt słaba żeby robić zakupy i gotować) , a nawet do kina, co bardzo mnie cieszy, bo nie samą pracą człowiek żyje. Aktualnie co prawda mamy lockdown, jednak liczę na to, ,że już wkrótce będzie poprawa.

Pani z nieruchomości spoglądała na mnie dziwnie. I nie – to nie było tylko moje wrażenie. Włosy miałam spięte w kitkę, ale z przodu zaczesane na bok i z przedziałkiem po drugiej stronie. Wygląda to kobieco i może przesadzam, że już się tak czeszę, ale po prostu dobrze się czuję w takiej fryzurze, a poza tym jest to mały sprawdzian dla mnie, jak będzie reagowało otoczenie i czy ktoś mnie będzie zaczepiał, czy raczej każdy będzie miał to w poważaniu. Póki co nikt nie reaguje, ludzie są mili w usługach itp, mam wrażenie, że nic się nie zmieniło, poza rodziną( co Ty z Siebie robisz?! Itp) Więc przeprowadzka jest dla mnie dodatkową wymówką aby ograniczyć z nimi kontakt, dopóki nie znajdę w Sobie siły by powiedzieć prawdę.

W sumie to Pani agentka okazała się być właścicielką firmy i może dlatego sprawiała wrażenie niemiłej, bo była po prostu mocno wyniosła, miała brwi jak wycięte z katalogu i źle powiększone usta. Po prostu od razu było widać, że są zrobione, a górna warga była wielkości dolnej, co moim zdaniem jest mało naturalne. Ale może właśnie taki był zamiar. Niektóre kobiety po prostu chcą żeby to było mocno widoczne, a nie subtelne, bo mimo wszystko tego typu zabiegi są kojarzone z prestiżem – „jest zrobiona, czyli ma kasę” . Ja jestem innego zdania, zależało by mi na subtelnych zmianach. Wolę gdy ludzie będą myśleli, że Jestem naturalnie ładna 🙂 . To tak jak z makijażem – zamysł jest taki, aby wyglądać pięknie, ale nie było go widać. Taki ma być zamierzony efekt.

Mimo wszystko uznałam, że nie interesuje mnie fakt, co o mnie myśli i nawet gdy była niemiła, to Ja z kolei starałm się być w porządku i nie reagować. Uznałam, że płacę za usługę co stawia nas w relacji klient- sprzedawca i chciałam dać jej to odczuć, żeby zbić Ją z tropu. Skończyło się tak, że wyszła na balkon, aby pokazać mi miejsca w których wolno parkować i nie dostaje się mandatu, powiedziała do której godziny parkingi są płatne i życzyła mi, aby się dobrze mieszkało. Więc może zluzowała majty na koniec jak to się brzydko mówi 😛

Zmiana miejsca zamieszkania, skłoniła mnie również do tego aby kupić skrzypce. Wiem, że po trzydziestce nigdy nie zostanę już profesjonalną skrzypaczką, ale było to moje marzenie od dziecka, które moja Mama tłamsiła, jak wiele innych moich marzeń, z braku możliwości finansowych. A skoro spełniam swoje marzenia, to przyszedł czas również i na to instrumentalne. Po zabiegach, gdy będę miała czas na regenerację, będę pewnie ćwiczyła z przyjemnością, choćby dla zabicia czasu, a wiadomo, że im więcej ćwiczymy, tym lepsze efekty. Jeśli chodzi o sąsiadów – po prostu będę starała się nie grać w godzinach zabronionych, a reszta mnie nie interesuje. Mam prawo grać na instrumencie w domu, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo nie sprawdziłam tego w kodeksie lokatorskim. A ostatnio też pomyślałam, że jest to dodatkowy atut, jeśli chodzi o święty spokój, bo sporo muzyków ma długie włosy i są uważani za dziwaków 😉

Pracę znalazłam praktycznie z dnia na dzień. Zastanawiałam się co takiego mogłabym robić, aby móc spokojnie przechodzić tranzycję. Wydawało mi się, że będzie ciężko, jednak znalazłam tak dużo ogłoszeń o pracę, że pomimo pandemii, nie było z tym najmniejszego problemu. Jest jednak kilka rzeczy, o których nie wie mój przyszły pracodawca. Pierwsza to fakt, że jestem w trakcie korekty płci -na badaniach wstępnych powiedziałam, że biorę estrofem, gdy pytano mnie o przyjmowane leki, a na pytanie : dlaczego? Odpowiedziałam, że mam nierówną gospodarkę hormonalną. Nie skłamałam. Gdyby drążyli temat w dziale HR już podczas pracy to wtedy rozszerzę swoją odpowiedź. Drugą rzeczą o której nie wie – to, że jak tylko minie trzymiesięczny okres próbny, idę na pierwszy zabieg(jabłko Adama + feminizacja nosa) , co będzie skutkowało zwolnieniem lekarskim, może nawet miesięcznym. Uważam, że takich rzeczy nie mówi się przed podjęciem pracy i planuję w trakcie okresu próbnego dać z Siebie wszystko, aby po L4 mieć do czego wracać.

Szukałam firm, które mają pozytywną opinię w internecie, a gdy zobaczyłam, że w „mojej” firmie jest kładziony spory nacisk na walkę z dyskryminacją na świecie, przy wypełnianiu formularza nie trzeba określać jakiej jesteś płci itp. to od razu mi się spodobało. Dodatkowo charakter pracy to infolinia, a właśnie tego szukałam. Żeby mieć jak najmniejszy kontakt z ludźmi, którzy już teraz dziwnie na mnie spoglądają bo mam kucyka, wyregulowane brwi, przebite uszy i rosną mi piersi. Rozmawiając z ludźmi przez telefon, pracuję głosem, więc mogę wyglądać jak chcę, a współpracowników jakoś zniosę, ponieważ jest to nowo otwarty dział ze świeżo zatrudnionymi pracownikami. Więc jak dla mnie jest to kolejny plus, ponieważ wszyscy zaczynamy od zera, nikt nie będzie się „woził” bo jest tu już kilka lat i jest ważniejszy od innych.

Pierwsze spotkanie w firmie mam już za Sobą i ucieszył mnie fakt, że jest w mojej grupie mężczyzna, który ma długie włosy. Może nikt nie będzie się dziwnie na mnie patrzył w takim razie. Jest jakaś starsza Pani, sporo ludzi w wieku 20-25 i w zasadzie to Wszyscy wydali mi się mili i przyjaźnie nastawieni póki co. Oczywiście nie zamierzam rozgłaszać , że jestem osobą transpłciową, bo raptem 2,5 miesiąca temu dopiero zaczęłam brać hormony i zapuszczać włosy, więc jest na to za wcześnie. To ma być przejściowa praca, która pozwoli mi na utrzymanie się w obcym mieście, płatny odpoczynek po operacjach i przejście tego trudnego okresu, kiedy jedną nogą jesteśmy w starym świecie i dopiero zamykamy sprawy z nim związane. Jak już będę wyglądała na tyle kobieco, że nie będę miała wyboru – idę do działu HR i przedstawiam jak sprawa wygląda( już w tej chwili ogarnia mnie dziwne poczucie wstydu na samą myśl, jednak staram się to zwalczać – przecież tu chodzi o mnie i moje normalne funkcjonowanie w społeczeństwie)

Na pewno będą pojawiały się komentarze, może jakieś uśmieszki i docinki, ale przechodząc tranzycję, trzeba zdawać Sobie sprawę, że na pewnym etapie będzie to normą. I albo ma się twardą dupę i wywalone na to co myślą o Tobie inni, bo masz swój cel i zasuwasz z całych sił nie oglądając się za Siebie, albo jest się osobą słabą i ludzie Cię zniszczą tylko za to, że masz odwagę na powiedzenie, że Jesteś osobą transpłciową . Ja postawiłam na bycie jak najlepszym pracownikiem. Mamy miesięczny trening, zamierzam uważnie słuchać, ćwiczyć w domu, przygotować się jak najlepiej, być zawsze punktualną, nie wchodzić w zatargi z innymi. Po prostu wpadać do pracy, robić swoje i wychodzić. Chcę przyjąć postawę lekkiej outsiderki. Niech zostawią mnie w spokoju bo Jestem dziwna i ambitna 🙂 . Bardzo dobrych pracowników nigdy nikt się nie czepia bez powodu i z reguły mają święty spokój bo przynoszą firmie wyniki, widać ich pracę i zaangażowanie i wtedy nie jest ważne jak wyglądają i jak się zachowują. Wiem z doświadczenia.

Jak ktoś jest słabym pracownikiem, spóźnia się itp to nagle okazuje się, że przypisuje się mu negatywne cechy, a samo bycie najsłabszym ogniwem stawia Cię na przegranej pozycji i bywa, że ludzie najzwyczajniej w świecie zaczynają się Ciebie czepiać lub nawet chcą się Ciebie pozbyć. Więc chcę być dobra i podejść do tego ambitnie, nawet jeśli to tylko praca przejściowa. Z resztą planuję tam zabawić około roku, co sprawia, że warto się postarać, bo jednak jest to kawałek czasu.

Jak wyjdzie w rzeczywistości? Życie zweryfikuje. Na pewno nie wszystko będzie po mojej myśli i czekają na mnie różnego rodzaju wyzwania, chwile przyjemne i nieprzyjemne. Wzloty i upadki. Jednak jestem zdania, że nie ma sytuacji bez wyjścia i jeśli nie będę miała przedłużonej umowy – poszukam innej pracy. Coś będzie nie tak z mieszkaniem – poszukam innego. Będę wytykana palcami – przeprowadzę się do jeszcze większego miasta. Nie zamierzam jednak od razu się poddawać i uciekać z podkulonym ogonem, gdy pojawią się jednorazowe incydenty, ponieważ wtedy moje życie byłoby ciągłą ucieczką. Mam wrażenie, że z dnia na dzień staję się co raz silniejsza i dzięki temu będę stawiała czoła wyzwaniom tak często jak tylko się da. A z racji tego, że jestem singielką to może za jakiś czas umówię się na randkę? Wsparcie drugiej osoby to już w ogóle coś niesamowitego, jednak przypuszczam, że na historię o Trans-Kopciuszku jeszcze za wcześnie 🙂

One thought on “Przeprowadzka

  1. Brawo, brawo,brawo, jesteś odważną kobietką ale pamiętaj nowe miejsce pracy jest jak poligon na każdym rogu może się czaić mina, zostaw podejście z poprzedniej pracy na razie na boczku ambicje są okey ale nie za duże w nowym miejscu .
    Super tak dalej trzymaj. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *